Book of Words
Write
Look

Drops of Blood
2006
listopad
październik
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
2005
październik
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
2004
listopad
październik
wrzesień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik


Przed spektaklem :
pamięć i tożsamość
totus tuus

Kwestionariusz Proust'a
Na wpół odkryte karty... - bo dokładnie tyle powinniście o mnie wiedzieć ...

W loży vip'ów :
wridaznajzemieru - szyfroprotoprzekaz
O. - bo nie pogardził miejscem przy scenie *'taki' zaszczyt Go kopnął, o! A co... *
Nel - bo rośnie w tym samym co ja ogrodzie
Dante - bo lubię ludzi z duszą na ramieniu
Jędza - taka bez miotły i kurzajki na nosie
smok - po prostu smok ...
Marina - i jej myśli na mankietach spisane w pośpiechu
Maugo - bo przyszła i już została choć nie musiała
Ana Silver - na upalne dni ; tak dla ochłody 'miast zimnej wody
przypadek - zupełnie przypadkowo trafiona '10'
pamiętnik Zmarłego ___no bo tak !!!

W przerwie :
what?
shreck 2
ooo rany, granny
wszystko w dupie
kanał
mnie zatkało
konisie
give me the kiss...
seksi babcia
remake seksi babci
Wooly Booger
chyba jej odbiło...
umiesz tak...?
jaszczurek...
no milk today...
;o ...chyba właśnie widziałam kotecka ;]
chińskie ciasteczko

Po spektaklu :
HTML
Wizaż
Tiger Pub
Tiger Club
poema art
Wojaczek
Rafał Wojaczek
Pompeje ...
czytelnia 24h
Tolkien w necie
U Szamana Hagala
skarbczyk imion
free www
dyżurna wróżka
erotyki
kiosk 24h
internet +
bosko
aforyzmy i nie tylko
sennik I
łacina popularna
fabryka
CKF
szabloniki
szablony
grafika
Botticellowski sen
homerowa odyseja
film.org.pl
tawerny
puella
memento
humanista
kobieta
Jan Twardowski
migawka
poema art
magiczny Kraków


...galeria doznań osobliwych...


Przeklęta Cisza, boląca, ropiejąca, praktycznie martwa...
Nie cierpię jej...
...za to, jak wlewa się żrącą mazią w mą jaźń, jak bruka i przewraca moje poukładane w kostkę myśli, jak kaleczy spokój, łamie w pół skupienie.
Wszystko co robię i czym jestem to swoista symbioza z dźwiękiem, na który czuję nieustanny głód. Mój Boże, jestem dźwiękomanką.

I tylko krzyk udręczonej duszy, łamanego serca drugiego człowieka boli mnie bardziej, ogłusza bijąc na oślep, powala na kolana. Bezradność.

Wtedy to Nadzieja niezmiennie podaje mi swą przyjacielską dłoń, pomaga wstać, częstuje kielichem dla wzmocnienia i znika niczym upiór o brzasku zostawiając mnie znowu sam na sam z hieną-Ciszą...

I tak koło się zamyka*

Ulice pustoszeją, dźwięki nikną w oddali, doznania zaś chowają się za kotarą nocy by rankiem zaatakować z zaskoczenia czymś niby nowym, a jednoczesnie starym jak świat...Życiem


kwiat-lotosu 2006-11-14 13:30:04
skomentuj (6)
...płukanie żołądka...


...kapię sobie czasami kroplami wielkimi z bezsilności, która zmysły mąci torturując zapamiętale zastrzykami zwątpienia i smutku wprost w serca miąższ miękki
dawka po dawce
dzień po dniu
tydzień po tygodniu
miesiąc?
kap...kap...kap
kap...

...i kapię tak sobie w skupieniu i bez słowa skargi
aby przypadkiem nie zranić uczuć innych, również kapiących
kropla za kroplą
dzień po dniu
tydzień po tygodniu
miesiąc
kap...kap...kap
kap...
...kap

...kapię tak sobie w puchowe modlitwy i do kubka z kawą
mocząc po drodze papierosa zatkniętego w usta spragnione suchości
i tylko żołądek wciąż "niemokry" od tego kapania
dzień po dniu
tydzień po tygodniu
miesiąc
może dwa...kap
...kap
kap

***


"Gdy robi nam się ciężko na duszy, to jaka ona jest - przygnębiona? Rozstrojona? Niewidzialny, lecz gęsty, bardzo gęsty opar szczelnie wypełnia pierś, oblepia serce i wgniata je gdzieś w głąb, do środka.
A my czujemy tylko ten ucisk, ten ciężar, i nie od razu uświadamiamy sobie, co nas tak przytłoczyło."
Aleksander Sołżenicyn


kwiat-lotosu 2006-10-27 13:37:48
skomentuj (2)
...femme fatale...


" Kosztowałaś mnie, pani, słono
Straciłem apetyt i honor

Przychyl swoją bladą twarz
Pocałunku lodem sparz
Jestem rozdeptany płaz
A ty to dobrze wiesz
Że mnie ze wszystkim masz

Femme fatale
Ja oszal-
ałem wściekle
Jestem w piekle
Piekle twoich sennych póz
Twoich wrogich ust
Zniszczył mnie twój biust
Zniszczył mnie mój gust
Ty mnie wzgardą smagasz
A ja ciebie błagam
Zobacz mam na sobie frak
Chciałaś bym wyglądał tak
Czekam na twój jeden znak
A ciebie bawi to
Że mnie już trafia szlag

Femme fatale
Ja się spal-
iłem w sobie
Żużel człowiek
Człowiek, który ma już dość
Szarpie nim zazdrość
Gotów ogryźć kość
Gdy mu rzucisz coś
I jak wiotka szmata
Pan całego świata
Ciebie błaga o litość

Ty jesteś moim maleństwem
Ty jesteś moim szaleństwem
Ty jesteś moim przekleństwem
Ty - słyszysz, ty
Mam już frak
Mam już dwa
Mam już trzy
Słyszysz, ty

Ty - ja już dłużej nie mogę
Ty - ja się wlepię w podłogę
Ty - czemu jesteś mi wrogiem
Wiem, byłem zły
Byłem mdły
Były mgły
Nigdy więcej nie będę

Nachyl swoją bladą twarz
Pocałunku lodem sparz
Jestem podeptany płaz
A ty to dobrze wiesz
Że mnie ze wszystkim masz

Femme fatale
Ja oszal-
ałem wściekle
Jestem w piekle
Piekle twoich sennych póz
Twoich wrogich ust
Zniszczył mnie twój biust
Zniszczył mnie mój gust
Słyszysz, masz mnie kochać
Chociaż trochę
Ale zaraz już !!!"
Michał Bajor

Miłość od pierwszego taktu ;)
kwiat-lotosu 2006-10-14 16:53:59
skomentuj (1)
...o trzeciej nad ranem w hotelowym barze...


Pan pyta, co ja tutaj robię o tej porze?
gdy ranne zorze wstają,
a szczęśliwi snem błogosławionym złożeni
w kołdry lub w siebie śpią wtuleni.
No więc dobrze, powiem

no bo widzi pan, było tak...

liryka na kawę wpadła
i dobrze
nie miałam nic przeciwko
jedno małe ale
miałam tylko piwko

...jak to gdzie? na parapecie

spojrzała na mnie dziwnie jakoś
coś jakby sennym wzrokiem
lecz o dziwo dziarskim krokiem
pokój opuściła, po czym, ha

...z własnym zapasem wróciła

no i wie pan...
jedno sobie wzięła
drugie mi podała
rozsiadła się wygodnie
i piła, piła

...aż się zalała

paplała potem słodko, aż do rana...
pan chce wiedzieć o czym?
hmm, no właśnie nie pamiętam
zdaje się, też byłam pijana
myśli pan że szkoda?

...ależ proszę pana

sentymentalnym słowem częstowała,
szarpała struny spojonej duszy,
myślała, że mnie wzruszy?
Gdy oczy już mgłą zaszły a watą uszy wypełniły,
gdy piwo zwietrzałe zaszumiało w głowie;
Wzruszyła jednak

...co pan teraz powie...?

pan milczy,
pan się zastanawia
cóż sprawia, że tak cierpieć lubimy od czasu do czasu
samotnie, bez przymusu nurzać się w żalu otchłani
ja nie wiem

...pan spyta tamtej pani

tej w rogu, w czerwonej sukience z atłasu
na mnie szkoda czasu
No niech pan już idzie, zostawi mnie w spokoju
ja dość mam,
wracam do pokoju

...i co z tego, że mylę kroki
ja mylę - pan płaci

...żegnam zielonooki

kwiat-lotosu 2006-07-15 00:42:59
skomentuj (4)
" Rzucam palenie ! "






kwiat-lotosu 2006-06-02 19:51:12
skomentuj (6)
" Krótka rozprawka masochistyczna..."


Dusza się wyrywa -
niebo jej się marzy...
lecz gdy go dosięga,
słońce w skrzydła parzy.

Takt wybija serce,
krew do żył pompuje;
Gęstszą i czarniejszą, bo się nie szanuje.

Mózg wstrzymał produkcję rozumu przedniego...
Od wczoraj serwuje coś znacznie tańszego.

Koniec przekazu ...

kwiat-lotosu 2006-04-26 22:26:09
skomentuj (2)
" Przykazanie I "


Tylko Ci którzy wierzą ,
zobaczą to , o czym marzą ...


kwiat-lotosu 2006-03-24 14:35:30
skomentuj (4)
" W kamiennym kręgu..."


Mała , jesteś WINNA ;
Mała , jesteś INNA ;
Mała , tyś WYBRANA ;
Zaocznie skazana
wyrokiem SĄDU WYŻSZEJ INSTANCJI – niskiej tolerancji .
Pierwszy kamień leci , to rzucają dzieci
W ślad za nimi pozostali przekleństwami w Cię rzucali.

To historii stare czoło zatoczyło wielkie koło
I jak u zarania było , dziś się w Tobie wypełniło ;

Nikt za Tobą się nie wstawi , tłum sumienie gdzieś zostawił ;
Nikt tej tłuszczy się nie oprze , nikt też w walce Cię nie poprze ;
Jesteś w niej zupełnie sama , opuszczona , pokonana ;
czekasz aż ktoś krzyknie NIE ,
lecz w tym tłumie nie ma mnie .

To historii stare czoło zatoczyło wielkie koło
I jak u zarania było , dziś się we mnie wypełniło ;

kwiat-lotosu 2005-10-20 21:37:38
skomentuj (4)
" Dziwne przypadki pstrej Honoratki ..."


Przez przypadek cię poznała ;
Przez przypadek pokochała ;
Przez przypadek źle trafiła ;
Przez przypadek to odkryła ;
Przez przypadek ją zatkało ;
Przez przypadek zabolało ;
Przez przypadek wyjechała ;
Przez przypadek zapomniała ;
Przez przypadek wybaczyła ;
Przez przypadek znów odżyła ;
Przez przypadek dziś się śmieje ;
Przez przypadek wręcz jaśnieje ;
Przez przypadek mknie przed siebie ;
Przez przypadek już bez ciebie ;
Przez przypadek nic nie szkodzi ,
bo już jej to nie obchodzi ;
Teraz inne już przypadki są udziałem Honoratki .
I przypadkiem się zgodzicie , że przypadek lubi życie ,
a co sensem jest istnienia przez przypadki się odmienia .

Ot i cała Ameryka - życiem rządzi GRAMATYKA ;-)

kwiat-lotosu 2005-06-15 19:50:13
skomentuj (6)
" To tylko film ..."


Skąd taki sarkazm...?
Chciałbyś to wiedzieć ;
Przykro mi bardzo , nie umiem powiedzieć .

Nie umiem ,
nie chcę i nie zamierzam ;
W ogóle rzadko się komuś zwierzam .

Złych myśli cienie za horyzontem ...
powywracane pod dziwnym kątem ;
Śmieją się ze mnie , drwią i spiskują ,
jadem trującym krew dobrą psują .

Z mych źrenic okien świat oglądają ,
z ust lawy blużnierstw wciąż wylewają ,
palcami drapią , zębami gryzą , podłą być każą - tak nienawidzą .

Dopóki wiszę na ich ogonie , dopóty błądzę po "ciemnej stronie" .
Tak nieświadomie ;
Tak nierealnie ;
Tak agresywnie i tak banalnie ...

kwiat-lotosu 2005-05-17 20:35:25
skomentuj (4)
Psia kość ...


Mam dość :
Wiecznych pozorów , kiepskich aktorów ;
Chorych klimatów , bandy wariatów ;
Ciągłych pretensji , zbyt niskiej pensji ;
Prostackich tekstów , śmiesznych pretekstów ;
Pijackich krzyków , głupich wybryków ;
Debilnych min , tajonych drwin ;
Sztucznej grzeczności , natrętnych gości ;
Pustych słów milionów , na ulicach klonów ;
Ciszy w telefonie , póki ja nie dzwonię ;
Czarnego koloru , kiepskiego humoru ;
Cholernych komarów , na jawie koszmarów ;
Pretensjonalności i tłumionej złości ...Brrr

Dość mam niebycia, wyjdę z ukrycia !
-zrzucę nieznośnej obłudy kajdany
-zupełnie nowe porobię plany
-porozbijam drętwe kliki
-pokrzyżuję innym szyki
-pozrywam i tak już martwe kontakty
-anuluję wszystkie pakty
-nie tknę palcem domofonu
-zmienię numer telefonu ,
wygląd , adres i nazwisko ...

A w ogóle zmienię WSZYSTKO !!!

kwiat-lotosu 2005-04-24 15:56:47
skomentuj (8)
" Knock-out techniczny..."


Dupek i Naiwna ...
Oto mistrzów para ;
Każde wygrać rundę przez knock-out się stara .
Nie powiem ...
Ciekawa , wyrównana walka ,
raz górą jest rywal , raz górą rywalka .

D: " By osiągnąć cele nie zważam na środki ,
przecież w końcu Polki to tanie idiotki .
Kup im kilka drinków ,
przysłódź przy tym nieco ,
a same Ci bracie do łóżka polecą ..."

Na to moja kolej
i mocna riposta ;
Najpierw szybki unik ,
potem celna prosta ...

N: " No i co cwaniaczku ...?
Coś Cię znięchęciło ,
gdy z tak wielkich planów zero się zrobiło ;-}
Upić się nie dałam ,
łatwa też nie byłam ,
w mig o głupiej Polce mity obaliłam .
Jednej tylko "luki" w porę dojrzałam ,
dlatego w końcówce po głowie dostałam .
???
Na punkty przegrałam ;-( "


I znów się sprawdziło wszem znane przysłowie ,
"Nadzieja matką głupich" - każdy ci to powie .
Chociaż dobra matka wszystkie dzieci kocha ,
a nóż Ci się trafi wyrodna macocha ...

kwiat-lotosu 2005-03-08 19:43:06
skomentuj (9)
„Milczenie owiec - suplement”


Ech, mylicie się wszyscy ;
O jak Wy się mylicie …)
Ja przecież tu jestem , nie chce mi się tylko gadać ;o
Może to przez pogodę , bo właśnie zaczęło padać ;(
Może zwykłe lenistwo , bądź efekt znudzenia ,
Że mam tak mało do powiedzenia …?
Albo po prostu to taka taktyka ,
Aby nie męczyć chłamem języka …
Nie wiem ;
Nie wnikam . To bez znaczenia …
I tak nie przerwiecie mego milczenia …!


Jak byście sobie pomieszkali trochę w krypcie a sypiali w kostnicy ,
też by się Wam nie chciało tfooorzyć

kwiat-lotosu 2005-02-16 22:12:10
skomentuj (4)
NIC nie czuję , czy czuję NIC ...?


Spadam niczym kamień po urwistym zboczu ,
na moment wszystko znika mi z oczu .
Nie czuję bólu ,
nie czuję zimna -
Hmm , jestem jakaś inna ...

Wiem , że na finiszu pewnie się rozbiję ,
lecz póki co żyję ...

***

Spadam niczym kamień , bezwolnie się toczę ,
od licznych obrażeń obficie krwią broczę ;
Skóry mej pocięte wszędzie leżą strzępy ,
będą miały ucztę sępy .

Wiem , nawet kamień się w końcu rozłupie ,
ale szczerze mam to w dupie ...!
kwiat-lotosu 2004-11-28 18:44:39
skomentuj (9)
"Elektryka prąd nie tyka..."


...tyle, że taki ze mnie elektryk, jak z koziej dupy trąba ;-o
Dotąd igrałam z Woltami, aż gniazdko wybuchło mi w rękach, korki wywaliło w całym domu (nie moim zaznaczam), a ja zbladłam jak przysłowiowa ściana.
No czarna komedia.


Wniosek: Najbezpieczniejsza z prądem to jest herbatka - nie kopie boleśnie, rozjaśnia umysł i do tego jeszcze wyśmienicie smakuje ;->
kwiat-lotosu 2004-10-20 20:46:46
skomentuj (7)
Rozdziobią nas kruki i wrony ...


W końcu Cię dorwała w swe kościste palce ,
po nierównej zresztą walce .
Dla siebie zostawiła głowę ,
drugą zaś połowę porzuciła na bruku
dla swych pobratymców - czarnych wron i kruków .
Te swymi szponami wyszarpały serce ,
wyżarły wnętrzności ,
obnażyły kości ...

Tak się oto spełnił
Twój sen o Nicości

-THE END-

Nie tak miało być ,
TY miałeś ŻYĆ !!!
kwiat-lotosu 2004-09-03 19:34:42
skomentuj (7)
Szaleństwa panny M - epilogue


Wyszłam
nie wiem kiedy
nie wiem gdzie
nie wiem z kim
nie wiem po co
nie wiem czy wrócę
wiem - wiem gdzie Was szukać

* panna M.*


I pewnie znowu jestem tam , gdzie rosną te cholerne poziomki ... ;o niezpominajka ^;^
kwiat-lotosu 2004-06-23 00:59:01
skomentuj (15)
Szaleństwa panny M - episode III


Widząc straszliwe męki dziewczyny
głośno krzyknęłam w poczuciu winy ,
bo pomyślałam i aż się wzdrygnęłam ,
że w tym niszczeniu świata przegięłam .
Gdy krzyk Kostucha ten usłyszała
w moim kierunku zaraz spojrzała .
Chwilka ta jednak , choć krótka była ,
małej , by skonać jednak starczyła .

Jak się wkurzyło babsko przeklęte ,
Jak nie zaklęło złością przejęte ,
że się ofiara za szybko zmyła ,
i ona tortur nie dokończyła .
Patrzę ...
a ta już na mnie leci cholera :
" Tamtą spłoszyłaś ... za nią umieraj !"

Szybko więc grzebię w szarych komórkach,
za późno bowiem , żeby dać nurka .
Głowię się ...
Myślę ...
cóż tu uczynić ,
aby zły urok z siebie odczynić ...?

W końcu jej mówię -
modląc się w duchu ,
by nie wykonać błędnego ruchu :
" O Pani śmierci ; Wielka mistrzyni ,
nie masz powodów , aby mnie winić ...
Nie mogłam przecież , widząc Cię w akcji ,
stać bez najmniejszej nawet reakcji ;
więc po kibica sięgnęłam prawo -
rzuciłam okrzyk, zamiast bić brawo .
Czy śmiercią mają być ukarani ,
wszyscy co chwalą Twą klasę , Pani ?"

Na to już Ona , ułagodzona
czując się pewnie autorytetem
machnęła ręką na pożegnanie
i heeen pognała z wielkim impetem .



" Świadomość śmierci pobudza do życia ..."
trzymaj się więc ... trzymaj
nie pozwól jej tylko dojść do słowa ... mów TY
kwiat-lotosu 2004-06-19 20:21:34
skomentuj (4)
Szaleństwa panny M - episode II


A słońce ? spytacie ...

Słońce już skwierczy , zaraz się sczerni ,
niczym na mojej - omlet - patelni ;
Powietrze przeto gęstsze się staje ,
już tlenu płucom starczać przestaje ;
Lepka substancja zaś skórę obleka ,
pory zatyka ,
po plecach ścieka .

Otóż i Kostucha łapska swe zaciera ,
na szyi zaciska ,
w oczyska spoziera ... ot , stara przechera

Cóż widzę !!!
Dusić się nagle i płakać zaczyna
jakaś stojąca obok dziewczyna ;
Z nosa chusteczką krew wciąż wyciera ,
bo gęsta i mdła jest , aż dech zapiera .
Hmmm , ledwie już stoi ,
słania się , chwieje ,
pewnie biedactwo zaraz zemdleje ...
Lecz scenki proza wyraźnie mnie zwiodła ,
bo widzę , że życia tak łatwo nie odda ;
Im cięższa staje się atmosfera ,
tym Ona bardziej nie chce umierać ;
Im mocniej starucha jej szyję ściska ,
tym tylko hardziej ciska się Ona .
Szalona

Pora do łóżek , Wam , drogie dzieci ;
Resztę dopowie odcinek trzeci .
Kiedy to będzie ? Tego nie powiem ,
póki się sama czegoś nie dowiem ...
kwiat-lotosu 2004-06-15 01:11:15
skomentuj (7)
Szaleństwa panny M - episode I


Gwiazdy strącone spadają ;
Morza się wylewają ;
Z wulkanów zieją płomienie ;
Gdzie okiem sięgnąć kamienie ,
ruiny , zgliszcza , popioły ;
Rwące potoki smoły ,
zapamiętale w głąb lądu płyną
kaskadą mazi , bezduszną lawiną ,
ścigane żrącą dymu gęstwiną ...


Czy to już koniec ?
Czy świat Wam spalę?
O tym już powiem w następnym rozdziale ...
kwiat-lotosu 2004-06-11 23:02:42
skomentuj (10)
Szaleństwa panny M - prologue


Teraz już wiesz mój drogi, cóż to za licho Cię zwiodło w me progi ...
- 7 suszonych much (+)
- oko starego nietoperza (+)
- skóra z jednego zaskrońca (+)
- 4 kolce jeża (+)
- 2 sproszkowane jaszczurki (+)
- 3 'ogniste' miniaturki (+)
- laska wanilii w całości (+)
- z dzikiej świni kości (+)
- szczypta cynamonu świeżo zmielonego (+)
- na koniec garść sierści z kocura czarnego (?)(?)(?)
======>
O masz ci los !!!
No i gdzież się znowu to nieszczęsne kocisko podziało. No nie! Zawsze, gdy jest potrzebne, włóczy się gdzieś bestia mała .
Ech , skaranie boskie z tym futrzakiem ....kici kici ,
no choć że tutaj mój mały , zanim mi woda z kociołka wyskoczy ....kici kici kici
======>
Wywar bulgoce, słońce ciemnieje ,
na twarzy zaś dziwny uśmieszek jaśnieje .
Kręcę się, tańczę, wiruję wkoło ,
tajemne zaklęcia mrucząc wesoło ...
Jedno i drugie , a za nimi trzecie ,
lećcie ach lećcie, szalejcie po świecie ,
niech sen mój wreszcie na jawie żyć zacznie ,
czyniąc mi przyszłość znośniejszą znacznie ...
Tu brązem maźnę , tam rzucę czerwienie ,
szarą rzeczywistość w iluzję barw zmienię .

' Czarującej damy' pomysł to szalony , tak, wiem ;
lecz stanie się faktem - będzie wypełniony ;o już biją dzwony ...

NIECH SIĘ WIĘC STANIE CO STAĆ SIĘ MUSI ,
SKUSIŁ SIĘ ADAM W RAJU , TO I ' ON' SIĘ SKUSI ;P
kwiat-lotosu 2004-06-06 17:39:17
skomentuj (9)
Jak to ślepy ślepego ...


Był chłodny ale słoneczny, majowy poranek ...
Pustą - jak to zwykle o tej porze dnia - drogą , wlókł się niezdarnie Ślepy Los. Nie wiedział dokąd, nie wiedział też w jakim celu, ot po prostu tak sobie lazł, gdzie Go ślepe oczy zawiodły.
Tą samą drogą, dokładnie w tym samym czasie tyle, że z naprzeciwka, głośno szurając bosymi stopami po pylistej ścieżce, kroczył drugi - równie ślepy jak ten pierwszy - Ślepy Los.
I tak sobie człapali zupełnie bez sensu, aż do mementu, gdy to ich ślepe spojrzenia wreszcie się spotkały.
No i wiecie co się wtedy stało?
Ano stało się tak, najbanalniej w świecie, że ślepy ślepego nie zauważył, toteż minęli się bez słowa,
w przelocie jedynie ...i poszli dalej, każde w swoją stronę - jeden Ślepy Los w jedną, drugi Ślepy Los w drugą, a każde z nich , jak wynika z kontekstu, w przeciwną ...
Otóż i cała PROZA ŻYCIA


A może to wcale nie tak szła ta bajka ...?
Hmmm, nie pamiętam dokładnie, to przecież było tak dawno(?) temu ...
kwiat-lotosu 2004-05-24 01:01:45
skomentuj (11)
Tam nie . Nie wśród ...


N arkomanów ,
A lkoholików ,

S adystów ,
A narchistów ,
M asochistów ,
Y /x czyli homo-twist'ów ,
M orderców ,

D ebili ,
N ieudaczników ,
I diotów ,
E goistów ,

NIE__SZUKAJ__MNIE ....


Dlaczego?
Odpowiedź jest prosta ...
Bo mnie tam nie znajdziesz !!!
Zakładając oczywiście z iskrą nadziei , że to właśnie mnie szukasz ...
kwiat-lotosu 2004-05-13 04:12:00
skomentuj (11)
Pozdrowienia z drugiej strony monitora ...

... jesteś na dobrej drodze ...



Cooo , ja też ...?
O mój Boże ....to straszne !!!
To nie może być prawda ! ;o
kwiat-lotosu 2004-05-07 20:38:51
skomentuj (8)
Bajka o zdolnym Polaku ...


" Dnia pewnego , obywatel , co niewiele znaczył ,
Na ulicy swego miasta BMW zobaczył .
Co tu dużo o tym gadać , piękna , droga fura ,
Pełen wypas , alufelgi i kremowa skóra .
***

Oczy mu się zaświeciły , serce mocniej bije ,
Jak tu taką brykę kupić, gdy się biednie żyje ?
Wiatr uczciwym , szarym ludziom , zawsze w oczy wieje ,
A ten co w Beemce jeździ musi być złodziejem .
***

Taki złodziej żyje sobie bogato , obficie ,
A ty biedny człowieczyno ciułasz wciąż na życie .
Patrzy biedak na cacuszko , złość w nim rośnie wielka ,
Dawno sczezła na manowcach sprawiedliwość wszelka .
***

To wiadome wszystkim przecież , że uczciwa praca ,
Już od dawna się nikomu u nas nie opłaca .
W żadnym banku nikt kredytu mu dziś nie udzieli ,
Banki przecież dla bogatych są obywateli .
***

A poza tym jest coś jeszcze , co mu humor psuje ,
Utrzymanie takiej bryki ... zbyt drogo kosztuje .
Myśli biedny w dzień i w nocy co tu można zrobić ,
Żeby szybko , bez wysiłku , dużą kasę zdobyć .
***

Analiza sytuacji to jest przecież chwilka :
Na to aby się wzbogacić jest sposobów kilka ,
Pierwszy i najlepszy z wszystkich : rodzić się bogato ,
Ten szczęśliwy , kogo spłodził jakiś 'dziany' tato .
Drugi sposób : to w miłości znaleźć sobie szczęście :
To bogaty jest ożenek lub dobre zamęście .
Trzeci : dobre wykształcenie - jednak ni złotówki ,
Nie masz z niego jeśliś wyszedł ... z kiepskiej zawodówki !
***

Do odważnych, przedsiębiorczych dzisiaj świat należy ,
Nasz bohater w swe talenty coraz mocniej wierzy .
Pewien jest , że los szczęśliwy w życiu mu się trafi ,
A poza tym , wszyscy wiedzą , że POLAK POTRAFI !
***

Jaka droga wiedzie w Polsce do bogactwa raju ?
Politykom się najlepiej wiedzie w naszym kraju !
***

A po drodze do bogactwa o to właśnie chodzi ,
Aby wiedzieć która partia w sondażach przewodzi .
Sprawdził szybko i wyniki na karteczce spisał ,
Po czym do właściwej Partii szybko się zapisał .
***

Mocno dbał o dobro Partii , miał staranie o nie ,
Komu trzeba, z całej siły , klaskał w swoje dłonie .
Nic dziwnego więc w tym nie ma , że z tej właśnie racji ,
Dobrze płatną pracę zdobył gdzieś w Administracji .
***

Odtąd ślepy los go zaczął traktować łaskawie ,
A on dalej walczył dzielnie w słusznej przecież sprawie .
A że nasz bohater drogi nie jest byle osłem ,
Z listy Partii został w końcu bardzo ważnym posłem .
***

A że w życiu trzeba wiedzieć , kiedy , jak i komu ,
W dosyć krótkim czasie mieszkał w nowym , pięknym domu ,
Gdzie wprowadził się ze swoją nową , młodą żoną ,
No i wreszcie sobie kupił Beemkę wyśnioną !
***

Niegdyś nikt go nie szanował , ludzie nim gardzili ,
Dzisiaj to on z góry patrzy , na tych co zeń kpili .
Teraz radość mu sprawiają ich zazdrosne oczy ,
Gdy po rynku swego miasta Beemką się toczy .
***

Co tu dużo o tym gadać , piękna, droga fura ,
Pełen wypas, alufelgi i kremowa skóra ..."


Przeurocze, lecz i tym razem niestety nie moje ;{
5+ ode mnie za błyskotliwość i celność spostrzeżeń , kimkolwiek jest autor tego tekstu ...
kwiat-lotosu 2004-04-30 02:42:56
skomentuj (10)
Co w trawie piszczy ...


" Komarzyca wracała z nocnej eskapady .
Nalatała się o wiele więcej niż zwykle , więc marzyła tylko o drzemce i spokojnym strawieniu krwistej kolacji ...
Kornik pracował od kilku godzin w swojej drewutni . Miał sporo zleceń więc zaczął drążyć jeszcze w nocy żeby zdążyć z zamówieniami . Zrobił sobie przerwę na rozprostowanie zmęczonych odnóży . Od kilku dni miał w głowie
dziwną pustkę i zastanawiał się , czy by się nie spotkać z kumplami kornikami by zalać porządnie robaka . Nagle stanął jak wryty . Drogą kroczyła ponętna komarzyca , która przystanęła i z uznaniem omiotła wzrokiem muskularne ciało kornika ...
- Bzzzz ... - szepnęła komarzyca
- Bezy bezy ... - wyjąkał kornik
Tak się zakochali od pierwszego bzyknięcia.
Romans musiał stać się głośny na prowincjonalnej łące . Owadzia plotka rozprzestrzenia się bowiem z szybkością pasikonika i choć żyje krótko jak jętka jednodniówka , potrafi dotrzeć do ucha każdego zainteresowanego . Nic nie pomagały awantury i groźby : bo kto to widział komarzycę i kornika , same kłopoty z tego będą . Skoro młodzi nie potrafili bez siebie żyć , rodziny same postanowiły uciąć sprawie łeb .
Skazani na banicję kochankowie nie rozumieli , dlaczego wszyscy byli przeciwko ich miłości - szalonej , namiętnej , cudownie słodkiej .
Światło zrozumienia spłynęło nagle , kiedy pewnego chłodnego popołudnia komarzyca powiła dziecię . Rodzice długo pochylali się w milczeniu nad kolebką , nie wiedząc jak skomentować zaskakującą zawartość zawiniątka . Wreszcie odezwał się kornik :
- BIEDNE MALEŃSTWO, NA CAŁYM TYM PODŁYM ŚWIECIE TYLKO MAMA I TATA BEDĄ CIĘ KOCHAĆ ...
Z koronkowego becika wyglądał z zaciekawieniem mały , złośliwooki KOMORNIK ..."


Czyż ta przytoczona przeze mnie historyjka nie przypomina Wam perypetii niejednej " ludzkiej " pary ?
Typowego mezaliansu , tak namiętnie i z takim zapałem tępionego przez nadopiekuńczych , wszystko-wiedzących rodziców mało-wiedzących dzieci ?
Doprawdy , miłość nie zna granic nawet wśród zwierzątek ...
kwiat-lotosu 2004-04-22 23:54:58
skomentuj (6)
Lekarzu lecz się sam ...


>> komentarz bez komentarza do skomentowania <<
" Z przykrością zawiadamiam , że w ostatnim czasie bardzo popularna staje się tandeta , która w połączeniu z głupotą potencjalnych nabywców graniczącą niekiedy z debilizmem , daje efekt w postaci natychmiastowej reakcji zwrotnej , potocznie zwanej " pawikiem " . Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to , że głupotą bardzo łatwo się zarazić a lekarstwa jak nie było tak nie ma .
W ramach działań profilaktycznych zaleca się pełną izolację , a w razie styczności z osobą zarażoną - dokładne " umycie rąk " od wszelkiej odpowiedzialności i nieporządanych konsekwencji ..."


Badania w dziedzinie medycyny dokonały tak olbrzymiego postępu, że dziś - praktycznie biorąc - nikt już nie jest zdrowy .
* Bertrand Russell *
kwiat-lotosu 2004-04-14 17:03:00
skomentuj (9)
Litania do Wszystkich Wątpliwości ...


Kto jest więźniem , kto strażnikiem ...?
Kto paniczem , kto lennikiem ...?
Kto jest mędrcem , kto idiotą ...?
Która z recept jest tą złotą ...?
W którą stronę się odwrócić ...?
By w , co było , nie powrócić ...!
Z kim jest warto się pogodzić ...?
Komu lepiej buźkę obić ...?
Kogo olać, za kim płakać ...?
Na czyj widok w niebo skakać ...?
Kto jest moim przyjacielem ...?
A kto zwykłym jest sk........ ...?
Z kim zaczynać , na kim kończyć ...?
Z kim na wieki życie złączyć ...?
I czy warto się zatracić ...?
By połowę duszy stracić ...?


Mam tych pytań całe mrowie ,
Lecz nikt na nie nie odpowie .
Może lepiej , bo dlatego
żyję ŻYCIEM NA CAŁEGO !!!
kwiat-lotosu 2004-03-27 11:27:31
skomentuj (15)
Unforgiven...


Mówiłeś:
- kocham ...
* KŁAMSTWO

Mówiłeś:
- od pierwszego wejrzenia ...
* BZDURA

Mówiłeś:
- do ostatniego tchnienia ...
* PROPAGANDA


Kłamstwo ; Bzdura ; Propaganda - brzydkie siostrzyczki brzydszej jeszcze Pogardy ;
Owych symboli triada, w słowniku pod hasłem
ZDRADA
kwiat-lotosu 2004-03-18 23:48:02
skomentuj (10)
Ludzki punkt widzenia na prozę istnienia...


Na Normalność trzęsącą się pod cienkim płaszczykiem Nienormalności aż przykro było patrzeć, niejeden łzę ukradkiem otarł ; Nienormalność zaś poruszyła do głębi realizmem odtwarzanej przez siebie postaci , której Normalność bodajże było na imię.
No mówię Wam , Hit sezonu ...
Jedna drugą usilnie stara się teraz prześcignąć we wszystkich możliwych rankingach popularności , byle tylko podnieść swoje notowania.
Obydwie bowiem pretendują do Oskara za rolę pierwszoplanową w tej wielkiej światowej produkcji.
Dystrybutor dla zachęty zadbał o to, aby projekcje zawsze odbywały się w najwyższej jakości
" paranoicznego" ekranu.
Dla mnie osobiście, choćby podana " na talerzu" wyglądała niczym istne dzieło sztuki , szmira zawsze będzie zalatywać szmirą . Spróbujcie zabić ten wszechobecny smak i zapach pretensjonalności a pochylę z należną czcią czoło i zacznę bić pokłony .
Fakt, ten cały blichtr i rozmach może robić co na niektórych wrażenie , ale ja chyba już nie ufam pierwszym wrażeniom. Wygląda na to , że zwyczajnie zapomniałam jak to się robi . Pewnie dlatego, że w dzisiejszych czasach ludzie zbyt często udają. Mamy na świecie nadmiar dobrych aktorów.
I nic z tego nie wynika ...


Wystaw tylko nos za drzwi a sam się przekonasz ...
Wielka Mistyfikacja contra Naga Prawda - relacja na żywo z każdego dnia trwa...
kwiat-lotosu 2004-03-13 18:37:19
skomentuj (5)


* * *
By Artmina
For Szablony blogowe
Picture from Deviantart